Kultura w komunikacji miejskiej

Poranne godziny szczytu. Ścisk jak w pudełku z patyczkami higienicznymi. Człowiek wchodzi na człowieka i każdy patrzy na drugiego raczej wilkiem aniżeli przyjaznym wzrokiem. Ludzie zaspani, źli – że stoją w korku, że pada deszcz, że nie mają gdzie usiąść, a na dodatek ocierają się o czyjś mokry płaszcz. W pewnym momencie wchodzi pani w zaawansowanej ciąży, jakimś cudem udaje jej się dostać do poręczy. Oczywiście nikt nie wstaje by ustąpić jej miejsca, a wszyscy siedzący nagle zauważyli coś ciekawego za oknem.W pewnym momencie starszy pan wstaje z miejsca uprzywilejowanego i prosi panią w ciąży by usiadła. Pani dziękuje i siada.

Dlaczego tak często spotykamy się z sytuacją, w której ludzie nie chcą ustąpić miejsca kobiecie w ciąży czy starszemu człowiekowi? Zastanawiałem się jak to może wyglądać z perspektywy siedzących, co mogą sobie myśleć:

  • „Wsiadła laska w ciąży, pewnie będzie chciała usiąść. Nie ruszam się, na pewno ktoś bliżej jej ustąpi”
  • „Miałam straszną noc, zamknę oczy i się zdrzemnę”
  • „Przecież jak mam czytać stojąc w takim tłoku? Nie da się, a muszę doczytać, książka jest ciekawa”
  • „Było nie zachodzić w ciążę, głupia baba”
  • „Jeeezzz, jak mi się nie chce, jutro kogoś puszczę”
  • „Fajna laska, szkoda, że w ciąży”
  • „Jest taki tłok, że więcej czasu zajmie jej dopchanie się do mnie niż cała podróż”
  • „Pewnie zaraz wysiada”
  • „Czeka mnie ciężki dzień w pracy, nie będę wstawał”
  • „Nie będę się na nią patrzyła to nie będzie chciała tutaj usiąść… ooo, jaki fajny samochód”

Takich myśli jest pewnie tyle, ile ludzi w autobusie, siedzących na swoich wygrzanych miejscach i odwracających wzrok od stojącej kobiety w zaawansowanej ciąży.

Wszystkie te wymówki nie sprawią, że takie osoby znikną, albo nagle poczują się na tyle silne, że spokojnie sobie postoją te 5 przystanków. Ludzie niepełnosprawni , starsi, czy kobiety w ciąży – sytuacja jest oczywista, taka osoba wchodzi do autobusu czy innego tramwaju, ja ruszam swoje cztery litery i ustępuję miejsca. Spaliłbym się ze wstydu, gdyby obok mnie starszy pan ustąpił miejsca osobie, która tego potrzebuje.

Jak Wy myślicie? Zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzach.

11 przemyśleń nt. „Kultura w komunikacji miejskiej”

  1. Często jeżdżę autobusami i różnego rodzaju zachowania obserwuje. Zdarzają się młodzi ludzie, którzy ustępują miejsca starszym, ale jest też tak, że starsi ludzie sami swoim zachowaniem nie sprzyjają dobremu wychowaniu w komunikacji miejskiej. Sam widziałem jak kiedyś pewna starsza babcia wsiadła do autobusu i pierwsze co to poszła do wybranego miejsca i powiedziała do dziewczyny, że by mogła jej ustąpić miejsca, bo przecież ona stara jest, a ona młoda… to nic, że miejsca wolne były.
    Druga historia to historia zasłyszana. Dziewczyna siedziała ze złamaną nogą, ale w taki sposób, że nie było tego widać. Weszła starsza pani i nawrzeszczała na nią, że jest niewychowaną gówniarą, bo ona stara musi stać. Wtedy dziewczyna pokazała złamaną nogę.
    Młodzi ludzie powinni ustępować starszym ludziom, ale od starszych też wymagajmy kultury.

    1. Dziękujemy za komentarz. Doskonale podsumowałeś problem w ostatnim zdaniu. Od obydwu stron powinno się wymagać kultury i kropka. Podróż autobusem będzie wyglądać o wiele przyjemniej jeśli ludzie nie będą patrzeć na siebie wilkiem.

  2. Jest jeszcze coś co nie zostało poruszone we wpisach. Coraz częściej obserwuję (nawet sam już praktykuję), ludzie często po prostu pytają się: czy chce Pani/Pan usiąść? Nie zawsze starsi ludzie czy kobieta w ciąży chce siedzieć, np. jeśli ma do przejechania jeden przystanek. Warto spróbować. Działa.

  3. Oczywiście, zdarzają się osoby które udają, że nie widzą, udają, że śpią. Ale ze swoich obserwacji muszę powiedzieć, że naprawdę często widzę osoby które puszczają czy to starszą czy potrzebującą osobę. Nawet pokoszę się z tezą, że zdarza się to coraz częściej. Niestety kultura przychodzi z czasem. Puszczają osoby w wieku 20-30 lub młodszy emeryt ustępuje miejsca zasłużonemu emerytowi. Gimnazjaliści niechętnie.

    1. Piterek, dzięki za komentarz – dobrze słyszeć taką tezę, że ustępowanie miejsca zdarza się coraz częściej. Oby była to tendencja wzrostowa a nie anomalia…

  4. Sama ustępuję miejsca, nie jest to dla mnie żaden problem i pewnie też spaliłabym się ze wstydu gdyby, ktoś starszy ustąpił miejsca, a ja bym siedziała. Sądzę też, że jest to kwestia wychowania, ponieważ mam sporo młodszego brata i on też bez wahania zrobiłby to samo. Ludzie bardzo młodzi mają często taką postawę na ‚nie’, buntują się przeciw wszystkiemu, co często nie jest zbyt mądre.

    1. Dzięki za komentarz 🙂 Kiedyś dawno byłem świadkiem, gdy starszy mężczyzna (fakt, w dość bezpośredni sposób) poprosił młodego człowieka by ustąpił mu miejsca. Bardziej na zasadzie – należy mi się, a nie „czy możesz mi ustąpić miejsca”. W obronie młodego stanął jego ojciec, który kategorycznie zabronił mu wstawać…

  5. a ja mam wrażenie że Młode Pokolenie zapomniało o kulturze i szacunku dla innych. Mało kto próbuje sobie wyobrazić siebie jako tę laskę w ciąży -czy łatwo jej stac? a co będzie jak się przewróci? jakie mogą byc konsekwencje? Podobnie z osobą starszą…. coraz częsciej nakładamy klapki na oczy żeby nie widzieć nic poza własnym nosem…..

    1. Dziękujemy za komentarz. Wniosek jest taki, że wielu ludziom brakuje wyobraźni, czy to w autobusie czy np. na drodze, kiedy prowadzą samochód. Ciężko się postawić w czyjejś sytuacji.

    2. To prawda, że zdarzają się ludzie, którzy nagle są zainteresowani widokiem za oknem, ale… Optymizmem napawa mnie fakt, że gdy wchodzę do tramwaju z siatami pełnymi zakupów, są sytuacje, gdy ktoś ustępuje mi miejsca, mimo że nie jestem ani niepełnosprawna ani w ciąży. Staram się tłumaczyć sobie, że to przez te siaty, a nie że staro wyglądam 😉
      Moim zdaniem to kwestia wychowania. Karygodne dla mnie jest zachowanie opisane w innym wpisie, gdy ojciec popiera niewłaściwe zachowanie syna.
      Jest też druga strona medalu, która nie dotyczy kobiet w ciąży, ale starszych ludzi już niestety tak. Nie raz spotkałam się z sytuacją, gdy jakaś starsza pani pchała się „na chama” byleby tylko wsiąść do pojazdu przede mną i usadzić dupsko na wolnym miejscu. To nie jest dobry PR dla starszych ludzi i na pewno nie zachęca do ustępowania miejsca. Co oczywiście nie oznacza, że nie należy tego robić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.