Rady posłanki Pawłowicz

Ostatnio podczas prasówki natrafiłem na internetową zawieruchę… burzę wręcz, na temat jednej wypowiedzi posłanki Krystyny Pawłowicz, doktora habilitowanego nauk prawnych. Mowa o odpowiedzi Pani Pawłowicz do emerytki, która podzieliła się radosną nowiną o zwiększonej emeryturze o… uwaga… 5pln. W sumie partia rządząca buduje poparcie na hasłach socjalnych.

Dla przypomnienia, oto odpowiedź posłanki Pawłowiczpawlowicz-fb

Czy będąc posłem/posłanką mam przyzwolenie na kpiny z osoby starszej… tfu, jakiejkolwiek osoby? Czy można założyć z góry, że emeryt/emerytka jest nieukiem, nierobem i życzy wszystkiego co najgorsze? Nie wiem czy posłanka zna prywatnie autorkę, ale ton Jej wypowiedzi jest zupełnie nie na miejscu.

Gdy czytałem artykuły na temat tego wpisu na facebooku, na początku myślałem, że to po prostu hejt. Potem, gdy autorzy przytaczali przykłady wykształconych, starszych ludzi, którzy żyją w nędzy za 1000pln emerytury, zacząłem się zastanawiać, aż w końcu zobaczyłem mrożącą krew w żyłach odpowiedź posłanki partii rządzącej – Pani Pawłowicz. Kim ona jest, że może takie zdania wypisywać? Nie ma co – PR robi nieprzeciętny.

Nie pracuję jeszcze 40 lat i nie jestem w wieku emerytalnym, jednakże już teraz wiem (i jak zapewne wielu z nas), że emerytura z ZUS’u nie da nam godnego życia na starość i dlatego też samemu staram się zabezpieczyć swoją przyszłość. Czytając takie wypowiedzi Pani Krystyny to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze robię. Pani poseł widocznie szufladkuje ludzi wg swoich  kryteriów. Jeśli będąc w wieku emerytalnym postanowię się podzielić informacją o podwyżce mojej emerytury o śmieszną kwotę i zapytam się posła/posłanki o zdanie to nie oczekuję zrugania, tylko rzeczowego wyjaśnienia sprawy. Niestety pani Pawłowicz ma inne pojęcie tego tematu.

Znam starszych ludzi, którzy nie są nierobami, leniami, nieukami i zgorzkniałymi ludźmi (jak przypuszczalnie pani Krystyna) – są to wykształceni ludzie, którzy ciężko pracowali na swoją przyszłość, chodzą z uniesioną głową i w żadnym wypadku nie starają się liczyć na emeryturę, choć niektórzy z nich są na taką pomoc skazani i niestety nie udaje im się związać końca z końcem. Albo kupią leki albo żywność, zapominając o jakimkolwiek godnym życiu.

Internet nie zapomina, w Internecie nic nie ginie i mam nadzieję, że ten (i przypuszczalnie inne wpisy) pani posłanki nigdy nie zginą. Mam nadzieję, że będą się ciągnąć jak przysłowiowy smród za gównem. Cisną mi się na usta słowa, które publicznie uchodzą za bardziej obraźliwe. Chciałbym napisać za kogo uważam osobę, która pisze takie słowa, ale tego nie zrobię. Niech inni sami wyciągną wnioski, niech zobaczą jak posłanka Krystyna traktuje zwykłych Polaków.

Szanowna posłanko Krystyno Pawłowicz, jest Pani osobą głęboko wierzącą, więc pozwoli Pani, że przypomnę drugie przykazanie, zwane przykazaniem miłości:

Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. (Mt 22,37-40)

Proponuję przeczytać ze zrozumieniem, zrobić użytek z doświadczenia, edukacji i przemyśleć sobie swoją wypowiedź. Chyba, że ma Pani taki sam stosunek do siebie jak do innych ludzi… wtedy szczerze współczuję.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.