Zaświetlone niebo

Sztucznie oświetlone niebo staje się powoli znakiem rozpoznawczym naszych czasów. Patrząc się na nocne niebo w mieście ledwo jesteśmy w stanie dostrzec jakąkolwiek gwiazdę, a gdy wyjedziemy daleko poza jego granice z trudem można oderwać wzrok od ich ogromu. To dzięki nim Mikołaj Kopernik „wstrzymał słońce a ruszył ziemię”. Niestety, proces takiej formy  „zanieczyszczenia” postępuje, ale na szczęście mamy na to wpływ.

Żeby spojrzeć na ten temat trochę z innej perspektywy przyjrzyjmy się procesowi rozwoju naszej cywilizacji. Wraz z  postępem rośnie potrzeba używania światła po zmroku. Oświetlamy drogi, mieszkania, obszary w których przebywamy i przy których mieszkamy. Używamy światła tam, gdzie nie zawsze go potrzebujemy. Tłumacząc nasze potrzeby mówimy, że w świetle czujemy się bezpieczniej, widzimy drogę i unikamy potknięć czy upadków. Czy na pewno musimy używać jego źródeł tak bezmyślnie? Wystarczy spojrzeć na latarnie umieszczone przy drogach. Część światła rzeczywiście skierowana jest na drogę, jednakże spora jego ilość jest emitowana bezpośrednio w niebo. Pytam się – po co? Po co oświetlamy niebo? Nie dość, że spora część energii jest bezpowrotnie tracona to jeszcze płacimy za to większe pieniądze.

Nie wyobrażamy sobie jak ogromny jest wpływ sztucznego oświetlenia na życie zwierząt. Te od pokoleń wykorzystują cykl dnia i nocy do instynktownego organizowania swojego życia. Migrujące ptaki zderzają się z budynkami, gdyż podążają za światłami w nocy. Miliardy owadów giną od żarówek, których blask ściąga je do siebie. Świetliki nie są w stanie dobierać się w pary, gdyż źródła światła emitują barwę światła podobną do ich naturalnej. Czy tego chcemy?

Kolejną kwestią, którą chciałbym poruszyć jest pasja, która zyskuje coraz większe grono zwolenników, którzy wysoko cenią nocne niebo. Mowa o wszystkich tych, którzy interesują się astronomią. Profesjonaliści pracują na oddalonych od osad ludzkich teleskopach, ale amatorzy tej nauki (a jest ich całkiem sporo) muszą korzystać z tego co jest im dane. Niejednokrotnie przejeżdżają dziesiątki kilometrów by znaleźć się z dala od sztucznego światła – nie narzekają, że to dzień powszedni i że trzeba następnego ranka iść do pracy. Zaświetlenie wielkich i mniejszych miast oraz ich okolic zabrało im całkowicie to co kochają – piękno nieba. Niestety, miejsc w których mogą oddawać się swojej pasji jest już coraz mniej, a patrząc na postęp cywilizacyjny to niedługo ich zabraknie.

niebo

Na koniec chciałbym coś zasugerować – będąc poza miastem, unieśmy głowę do góry. Nie liczmy kostek brukowych czy kamyków, które mijamy. Spójrzmy się na to, czego niedługo nam zabraknie – na nasze nocne niebo. Zastanówmy się, gdy będziemy instalować oświetlenie obok naszego domu – czy warto oświetlać coś poza ziemią? Zrewidujemy nasze podejście i wspólnie zadbamy o to dobro, które od wieków onieśmielało, inspirowało i oczarowywało.

Polecam stronę Programu Ciemne Niebo na której możecie zdobyć wiele informacji o tym jak chronić nocne niebo.

Życzę Wam i sobie by miejsc do obserwacji skarbów wszechświata było więcej.

3 przemyślenia nt. „Zaświetlone niebo”

  1. Byłam troche nieprezyjna w swoim komentarzu. Działke mam za miastem oddalonym od mojego miasta o 70km. Czyli tez musze tam dojechac i wlasnie juz nie moge doczekac sie wiosny by móc spedzac tam jak najwiecej czasu. Co do złego wpływu sztucznego swiatła na nas to doswiadczam to na sobie dosc czesto …pozdrawiam Anna

  2. Jestem szczęśliwym posiadaczem działki za miastem w małej wiosce i dopiero tam moge doswiadczyc nocnego nieba. Ponieważ dzisiaj i wioski sa oswietlone to trzeba poczekac do około godz 23 wtedy gasna swiatła przy drodze i w wiekszosci domow i juz można podziwiac gwiazdy i zjawiska jak perseidy,leonidy itp. Nie jestem znawca nieba tych wszystkich galaktyk itp.nawet mam klopot z odnalezieniem małego wozu, ale lubie popatrzec i poczuc respekt przed wielkoscia wszechświata. Dopiero wtedy dociera do człowieka jaka jestesmy drobinka. W naszych oświetlonych miastach nie da sie tego poczuć. Z drugiej jednak strony mieszkajac w miescie mam w mieszkaniu na tyle jasno,ze w nocy nie musze zapalac swiatła gdy potrzebuje wstac. Na wsi gdy ksiezyc jest w nowiu jest bardzo ciemno,ale za to przy pełni mozna ksiażke czytac i podziwiac cienie drzew roslin ich przerozne kształty ktore zmieniaja sie wraz z wedrowka ksiezyca po niebie. Pozdrawiam i życzę wszystkim nocnych wrażeń.

    1. Pani Anno, nic tylko zazdrościć takiego nieba. By dostrzec takie niebo jestem zmuszony uciekać daleko od miasta. Wielu ludzi nie docenia fantastycznego nieba jaki ma nad głowami w nocy – Pani do tych ludzi nie należy 🙂 Wg mnie, rozświetlone gwiazdami niebo należy to najwspanialszych rzeczy jakie można zobaczyć. Życzę Pani wielu pogodnych nocy spędzonych pod gwiazdami.
      Obecność tak jasnego światła jak w miastach w nocy, bardzo negatywnie odbija się na naszym zdrowiu. Wpływa na produkcję hormonów snu, przez co nasze organizmy nie odpoczywają w nocy tak jak powinny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.